Nowe trendy w dekoracji wnętrz balansują między skrajną surowością a dającym poczucie bezpieczeństwa przytulnością. W myśl drugiej z filozofii powstało już kilka stylów wnętrzarskich. Szwedzkie hygge i lagom, naturalistyczny rustykalizm oraz klimatyczne aranżacje nawiązujące do życia prowansalskiej wsi.

Na straży budowania domowego ciepła stanął właśnie kolejny styl wnętrzarski – szkockie cosagach. Tereny Anglii, znane z deszczowej oraz wietrznej pogody natchnęły jej mieszkańców do tworzenia miejsc, gdzie będą mogli bezpiecznie oddać się schronieniu i relaksowi. Domowego ciepła postanowili poszukać w naturalnych materiałach i surowcach.

Cosagach mocno akcentuje drewniane elementy. Widoczne są one praktycznie wszędzie. Na podłodze, ścianach, suficie, meblach i dodatkach. Rustykalnego klimatu dodają deskom mocno widoczne słoje i naturalne nierówności.

Szkockie wnętrza urządzone są w kolorach ziemi. Na pierwszy plan wychodzą tutaj brązy, beże oraz zielenie. Nie może w nich zabraknąć elementów, które budują atmosferę przytulności oraz domowego ciepła. W każdym salonie znajdziemy więc romantyczny kominek. Podłogę otulają miękkie dywany a na każdej sofie znajdziemy ciepły, wełniany koc.

Jak przystało na wielowiekową tradycję we wnętrzach cosagach nie może zabraknąć szkockiej kraty. Odnajdziemy ją na obiciach foteli lub w formie zasłonek lub obrusów. Bliskość natury uwydatniają również rośliny, bez których ciężko wyobrazić sobie opisywaną przestrzeń. Szkoci stawiają na suszone trawy oraz wrzosy. Często widać je na kamiennych parapetach za którymi podziwiać możemy ogromne, rozprzestrzeniające się sielskie okiennice. Styl cosagach zdecydowanie bardziej kojarzy się z zimowymi, ciepłymi aranżacjami, lecz z pełną świadomością można je wykorzystać w bliskiej nam rzeczywistości.

Czy Wy również z rozkoszą schowalibyście się przed światem w tak urządzonych wnętrzach?